Zawisza Bydgoszcz : Pogoń Mogilno 0:0
Zawisza: Gajewski – Krawczyński, Cuper (
Po raz kolejny bydgoski Zawiszy stracił w tym sezonie punkty na własnym (tym razem naprawdę własnym) boisku. W meczu z Pogonią Mogilno okazji nie brakowało a Mariusz Barlik mógł w pojedynkę rozstrzygnąć ten mecz na korzyść gospodarzy,
Zawiszanie dość długo nie potrafili uporządkować gry, przeważali co prawda wyraźnie ale ich akcje były bardzo chaotyczne. W atakach gospodarzy brakowało przede wszystkim zdecydowania pod bramką. Tak było m.in. w dwóch dogodnych okazjach w 7 i 45 minucie, kiedy to napastnicy Zawiszy zamiast zdecydować się na strzał przyjmowali piłkę, by po chwili stracić ją na rzecz obrońców Pogoni. Kiedy już na bramkę gości podały strzały były one bardzo niecelne, jak uderzenia Szymona Maziarza i Arkadiusza Kozłowskiego. Właściwie jedyny celny strzał przed przerwą oddał Mariusz Barlik. W 38 minucie jego strzał głową z około
Po przerwie gospodarze przez pół godziny zagrali bardziej zdecydowanie i stworzyli kilka doskonałych okazji do zdobycia bramki. To, że wynik bezbramkowy utrzymał się do końca meczu jest zasługą szczęśliwie broniącego Waneckiego oraz fatalnej skuteczności – a raczej jej braku – Mariusza Barlika. Napastnik Zawiszy nie potrafił strzelić bramki 51 minucie, kiedy to po prostopadłym podaniu trafił w wychodzącego z bramki Waneckiego. Pomiędzy


































