W Zalesiu Zawisza wywalczył kolejne trzy punkty
Dzisiaj w meczu 7. kolejki klasy B Zawisza Bydgoszcz zmierzył się w Zalesiu z miejscowymi Zielonymi. Drugie w historii spotkanie między tymi drużynami wywołało spore zainteresowanie. Zawodników na boisko wyprowadziły dzieci z Zalesia. Mecz obsługiwał spiker. W bydgoskiej drużynie zabrakło m.in. bramkarza Artura Gajewskiego, obrońcy Pawła Ettingera (brał udział w biegu) i kontuzjowanych: kapitana drużyny Krzysztofa Łożyńskiego Rafała Sobackiego, Sergiusza Kota i Damiana Nowaka. Nie dojechał do Zalesia wytypowany do wyjściowej jedenastki Nikodem Kasperczak, a Ernest Szumla nie pojawił się na zbiórce z powodu choroby. Kadra bydgoskiego zespołu liczyła w tej sytuacji tylko 14 zawodników. Zieloni byli też osłabieni brakiem kilku piłkarzy. Do końca meczu na ławce rezerwowych pozostał weteran boisk klasy B – 52-letni Mariusz Wekwert. Przed spotkaniem na stronie Facebooka zespołu z Zalesia napisano m.in.: „Mecz z Zawiszą będzie o tyle trudny, że przystąpimy do niego bez 5 podstawowych zawodników, ale nie składamy broni i będziemy walczyć o pełną pulę”.
Rywalizacja trzeciego w tabeli przed tą kolejką – Zawiszy i czwartych – Zielonych, miała interesujący przebieg. Gospodarze byli bardzo dobrze zorganizowani w obronie i bydgoszczanom trudno było rozwijać akcje. Jednak w 12 minucie po zagraniu Patryka Błażejewicza w dogodnej sytuacji znalazł się najlepszy strzelec klasy B (grupa III) Wojciech Ruczyński. Jego strzał był zbyt małej mocy i bramkarz Paweł Kasperek nie miał problemów ze złapaniem piłki. Zieloni próbowali kontratakować. Po uderzeniu Rafała Grzelaka piłka poszybowała nad bramką Marcina Niwińskiego. W 27 minucie w polu karnym faulowany był Marcin Szmańkowski, a sędzia bez wahania wskazał na punkt oznaczający jedenaście metrów. Wojciech Ruczyński karnego nie wykorzystał. „Jedenastkę” wykonał prawie z miejsca (bez rozbiegu) i bramkarz Paweł Kasperek wyczuł intencje bydgoskiego napastnika. Wojtek posłał futbolówkę w lewy róg bramki golkipera z Zalesia, który piłkę zdołał odbić. W 41 minucie na strzał z ostrego kąta zdecydował się kapitan Zawiszy – Adam Wiśniewski. Piłka uderzyła w poprzeczkę i wyszła w pole.
Na drugą połowę bydgoszczanie wyszli zdeterminowani. Nastąpiła też mobilizacja kibiców obu drużyn, którzy głośnym dopingiem zachęcali swoich ulubieńców do gry. Golkiper Zielonych przeżywał istne bombardowanie swojej bramki. W 51 minucie futbolówkę z linii bramkowej wybił defensor z Zalesia. Potem kapitan bydgoskiego zespołu strzelał jeszcze ze dwa razy, strzelał też m.in. Patryk Błażejewicz – efektów nie było. Gol padł dopiero w 59 minucie. Rzut różny wykonywał wtedy Adam Wiśniewski, a piłkę z bliska skierował do bramki Przemysław Marchwant. W 78 minucie miał miejsce debiut w drużynie Zawiszy. Na murawę wszedł Krzysztof Topoliński, któremu wcześniej boiskowych porad udzielał trener Patryk Zarosa. W 81 minucie ustalono wynik spotkania. Po prostopadłym podaniu Przemysława Marchwanta, Kasperka strzałem w róg bramki pokonał Wojciech Ruczyński. Po zdobyciu drugiego gola Zawisza niepodzielnie panował na boisku. Bramkarz Jan Stypczyński, który pojawił się na boisku w 85 minucie nie miał okazji do pokazania swoich umiejętności.
09.10.2016. 11:00: Zieloni Zalesie – Zawisza Bydgoszcz 0:2 (0:0)
0:1 Przemysław Marchwant (59)
0:2 Wojciech Ruczyński (81)
Zieloni: Paweł Kasperek – Tomasz Grabarski, Bartosz Szczukowski (65, Arkadiusz Wojtczak), Adrian Stypczyński, Piotr Lipiński – Bartosz Musiałek (90, Piotr Pazderski), Rafał Grzelak > kapitan, Mateusz Mikołajczyk, Kacper Klimowicz, Krzysztof Pazderski (55, Damian Mikołajczyk), Paweł Piechowiak. W kadrze meczowej: Mateusz Damazyn, Remigiusz Płócienniczak, Marcin Sojka, Mariusz Wekwert. Trener: Robert Jurek. Zawisza: Marcin Niwiński (85, Jan Stypczyński) – Jarosław Lewandowski, Bartosz Stoppel, Sebastian Każuro, Patryk Szymański – Adam Wiśniewski > kapitan, Patryk Błażejewicz – Wojciech Ruczyński, Przemysław Marchwant, Oskar Ziemba (65, Patryk Kuczawski) – Marcin Szmańkowski (78, Krzysztof Topoliński). Trenerzy: Dawid Niezbecki, Patryk Zarosa. Debiut w Zawiszy: Krzysztof Topoliński. Żółte kartki: Bartosz Musiałek, Rafał Grzelak – Patryk Szymański, Adam Wiśniewski. Sędziowie: Michał Głowacki – główny, Patryk Engelbrecht i Patryk Wróblewski – asystenci (wszyscy z Bydgoszczy). Widzów około 500. W 28 minucie Wojciech Ruczyński nie wykorzystał rzutu karnego – Paweł Kasperek obronił jego strzał.
Wyniki innych meczów 7. kolejki klasy B (grupa: Bydgoszcz III):
Zorza Ślesin – Wisła Fordon 1:2
GLZS Sadki – Olimpia Wtelno 2:3
Iskra Zamość-Rynarzewo – Akademia Futbolu Brzoza 1:9
Ramiel Bydgoszcz – Skra Paterek (godz. 18:00) 4:2
Victoria Kołaczkowo – pauza.






































